Raport gęsiowy 2017.01

fot. Rafał Łapiński
Pogoń za żurawiem
11 stycznia 2017
fot. Fotolia
Mała wielka rzadkość
2 lutego 2017

Raport gęsiowy 2017.01

fot. Henryk Janowski

Prezentujemy pierwszy tegoroczny „Raport gęsiowy” – rodzaj cyklicznego sprawozdania, które będzie się pojawiało na naszym blogu regularnie i będzie zawierało najważniejsze informacje z życia naszych zaobrączkowanych gęgaw, ale nie tylko.

Początek roku kalendarzowego w świecie gęgaw jest środkiem okresu zimowego, przyjmowanego w naszych warunkach od początku grudnia do końca stycznia. W ciągu pierwszych tygodni 2017 roku (wliczając w to ostatni tydzień 2016 roku, z racji dużej aktywności terenowej obserwatorów w czasie świąt) udało się odczytać łącznie 77 naszych gęgaw. Jest to nie lada wyczyn, bo stanowi to blisko 30 proc. wszystkich zaobrączkowanych przez nas gęsi. Jeśli dodamy do tego osobniki, które zginęły lub zgubiły obroże, można przyjąć, że w tak krótkim czasie udało nam się zgromadzić dane na temat niemal 40 proc. naszych ptaków.

fot. Henryk Janowski

Nastała kolejna zima, kto wie, czy nie najbardziej śnieżna i najmroźniejsza w ostatnich latach w Wielkopolsce, a tymczasem przybyło gęgaw, które zdecydowały pozostać z nami na zimę. Dane z ostatnich tygodni wskazują, że aż 86 proc. naszych ptaków spędza obecną zimę w miejscach lęgowych lub w najbliższej okolicy.

Najwięcej ptaków pozostało na jeziorze Lednica, gdzie w pobliżu wyspy Ostrów Lednicki – znanej przede wszystkim z chrztu Mieszka I – na kilkuhektarowym oparzelisku zimuje blisko 50 naszych obrączkowanych gęsi. Są to ptaki, które pochodzą z lokalnej populacji i gniazdują na okolicznych jeziorach i stawach w promieniu kilkunastu kilometrów. Co ciekawe, są wśród nich również ptaki, które wcześniej zimowały w Holandii czy we Włoszech, a od sezonu lub dwóch zdecydowały się na pozostanie w Polsce.

Otoczenie Ostrowa Lednickiego. fot. Tomasz Stachowiak (commons.wikimedia.org)

Drugim miejscem jest Jezioro Łęgowskie koło Wągrowca, gdzie zimują praktycznie wszystkie ptaki obrączkowane na Jeziorze Rościńskim koło Skoków. Odległość między tymi jeziorami wynosi około 16 km. W 2013 roku zrobiliśmy mały wypad na żwirownię w okolicach miejscowości Wojdal nad Notecią, gdzie zaobrączkowaliśmy 8 ptaków. Tej zimy, w miejscu swojego obrączkowania spotkaliśmy 3 z nich – P077, P078 i P084.

Rościnno, źródło: wikimapa.org

Najciekawsza informacja o zimującym ptaku w miejscu lęgowym dotarła do nas 3 stycznia 2017 roku z… Mazowsza. Ptak z obrożą nr P003 jest chyba jedynym zaobrączkowanym ptakiem z tego regionu, który w 2012 roku zdecydował się pierzyć na stawach w Kiszkowie. Po przepierzeniu nigdy już nie wrócił w te rejony, ale zimą i wiosną jest regularnie widywany w Kuligowie nad Bugiem. Informacja ta nie byłaby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że ptak ten został odczytany po przeszło 15 miesiącach przerwy. Tak przerwa dla naszych gęsi jest już bardzo znacząca, choć trzeba przyznać, że nie rekordowa (wrócimy do tego zagadnienia przy innej okazji).

Rozlewiska w Kuligowie. fot. Jacek Dmowski (pl.wikipedia.org)

14 proc. ptaków podjęło jednak zimową migrację. Najciekawszą i zarazem najodleglejszą informację zwrotną w tym roku dał ptak obrączkowany w 2012 roku jako pisklę. P040 przez pierwsze 3 lata nie opuścił Wielkopolski. W 2015 roku poleciał na chwilę przepierzyć się do Szwecji, po czym szybko przez Niemcy wrócił w rodzinne strony. W zeszłym roku w listopadzie zniknął z Wielkopolski i 5 stycznia br. pojawił się we Francji w okolicach Metzu, 908 km od miejsca obrączkowania. Dodatkową ciekawostką jest fakt, że jest to dopiero drugi z naszych ptaków odczytany nad Sekwaną.

Jezioro Lac de Madine w okolicach Metz. fot. Ketounette(commons.wikimedia.org)

Nieco bliżej, bo między Monachium a Stuttgartem, poleciał osobnik z numerem P160, który koniec lata spędził na wyspie Rugia w Meklemburgii, na jesień wrócił do Polski do Kiszkowa,i dopiero stamtąd wyruszył na zimowisko w Bawarii. Niekiedy nasze gęgawy wybierają także szlak południowy.

Okolice Öpfingen, fot. Volatus (als.wikipedia.org)

Za naszą południową granicą znalazł się jeden z naszych ptaków – P158 został zaobserwowany w Czechach, 420 km od miejsca obrączkowania (to bardzo interesująca wiadomość, ponieważ nasze ptaki widywane są w Czechach bardzo rzadko; dużo częściej dostajemy informacje z Węgier). Warty odnotowania jest również fakt, że rok wcześniej ten sam osobnik zimował w Holandii, co jest dowodem, że ptaki nie są na stałe przywiązane do zimowisk.

Dolní Věstonice na Morawach, fot. commons.wikimedia.org

W Niemczech, w odległości 320 km od miejsca obrączkowania, już od miesiąca zimuje P281. Warto o nim wspomnieć, bo jest to pierwszy przypadek ptaka regularnie nocującego na Łabie –– z jakiegoś powodu konsekwentnie wybiera rzekę, a nie „regularny” zbiornik wodny. Blisko naszej granicy, bo w Brandenburgii, widziane były również P075 i P206.

Łaba pod Mecklenburgiem. fot. Botaurus stellaris (pl.wikipedia.org)

W Nowy Rok w Parku Narodowym Ujście Warty (160 km od miejsca obrączkowania) został odczytany tylko jeden nasz znakowany osobnik (P167). Jednak z racji liczby przebywających tam gęsi można oczekiwać, że może być ich tam znacznie więcej.

Park Narodowy Ujście Warty, fot. Jan Jerszyński (commons.wikimedia.org)

Przesuwając się dalej na wschód i zbliżając w okolice Sierakowskiego Parku Krajobrazowego, w odległości 74 km od miejsca obrączkowania odczytane były P146 i P212. Stosunkowo blisko od miejsca obrączkowania widziano również kolejne dwa ptaki – P165 w odległości 40 km w okolicach Żnina oraz P288 w odległości 35 km w okolicach Trzemeszna.

Okolice Izdebna, w gminie Sieraków, fot. PatrykPatBentley (commons.wikimedia.org)

Poza naszymi gęgawami w ostatnim czasie udało nam się odczytać dwa obce ptaki znakowane w Niemczech na wyspie Rugii (NHK i NPX). Wydaje się, że są to ptaki urodzone u nas i zaobrączkowane na pierzowisku za naszą zachodnią granicą.

Okolice Rugii. fot. commons.wikimedia.org

Podczas przeglądu kilkunastotysięcznego stada gęsi zbożowych, które zatrzymały się u nas na zimę, udało nam się także odczytać trzy obroże – wszystkie obrączkowane w Holandii. W kadr naszych lunet podczas kontroli terenowych weszły również bernikla rdzawodszyja, kilkanaście białolicych oraz kilka gęsi krótkodziobych.

Bernikla (Branta ruficollis), fot. Dick Daniels (commons.wikimedia.org)
Gęś bialolica (Branta leucopsis), fot. Andreas Weith (commons.wikimedia.org)
Anser brachyrhynchus, fot. MFP (commons.wikimedia.org)

Rok się dopiero zaczął, a mamy już całkiem sporo obserwacji i odczytów. Oby to był dobry prognostyk na kolejne miesiące. I na kolejne raporty.

Bartosz Krąkowski

2 Komentarze

  1. Alex pisze:

    Gratulacje! Zwłaszcza dla rekordzistki.
    Powodzenia w kolejnych obserwacjach!

  2. Sylwia pisze:

    Gratulacje 🙂 Ostatnio w Szczecinie, na jeziorze Głębokim widziałam 4 gęgawy, niestety byłam bez lornetki i nie widziałam czy mają obrączki. Oby ten rok obfitował!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pomóż nam poznawać i chronić niezwykły świat dzikich gęsi!
Czekamy na Twoją pomoc! Dla nas liczy się każdy grosz!
Przekaż nam 1% swojego podatku,
wpisując do zeznania PIT numer KRS 303057.
Pomóż nam poznawać i chronić niezwykły świat dzikich gęsi!
Czekamy na Twoją pomoc! Dla nas liczy się każdy grosz!
Wspieraj nas darowizną na rachunek:
47 1540 1157 2034 6608 0895 0001.