Niespodziewani goście

Edukacja w Kiszkowie
11 listopada 2016
fot. Rafał Łapiński
Pogoń za żurawiem
11 stycznia 2017

Niespodziewani goście

W kręgu naszych zainteresowań znajdują się nie tylko gęsi. Bywa, że podczas akcji odłowów i znakowania gęsi w nasze sieci trafiają nieoczekiwani, ale jakże mile widziani goście.

Pierzenie ptaków polega na okresowej wymianie piór. Ma ono różny przebieg w zależności od gatunku, a nawet wieku poszczególnych osobników. W określonym czasie ptaki mogą pierzyć się całkowicie lub częściowo, raz lub nawet dwa razy w roku, a w innych wypadkach raz na kilka lat. Pióra – będące zewnętrzną warstwą okrywową ptaków – po prostu się zużywają i aby zachować w pełni swoje funkcje izolacyjne i lotne, muszą być wymieniane.

fot. Rafał Łapiński

Gęgawy przyjęły strategie pierzenia, w której jednocześnie wymieniają wszystkie tzw. lotki pierwszego i drugiego rzędu (czyli 40 głównych piór w skrzydłach odpowiadających za możliwość latania). Inne ptaki zachowują cały czas zdolność lotu, pojedynczo wymieniając pióra w skrzydłach – stare wypada, na jego miejsce wyrasta nowe, a potem proces powtarza się przy kolejnych piórach.

Gęgawy nie są jedynymi ptakami, które tracą lotność w okresie pierzenia. Taką strategię wymiany piór przyjął cały rząd blaszkodziobych, czyli wszystkie gęsi, łabędzie, a także kaczki. Ptaki te okresowo tracą zdolność do lotu, co w czasie pierzenia pozwala nam chwytać i obrączkować nie tylko nielotne jeszcze pisklęta, ale także osobniki dorosłe. W nasze ręce trafiają więc niekiedy przedstawiciele innych gatunków ptaków. Kiedy podczas akcji gęsiowej do sieci wpadnie inny gatunek, mówimy wówczas, że „mamy przyłów”.

Takim „przyłowem” najczęściej bywają dorosłe krzyżówki – schwytane osobniki dostają tradycyjną metalową obrączkę na nogę. Poza krzyżówkami udaje nam się czasem schwytać czernicę, a niekiedy cyraneczki. Miłą niespodzianką ze strony kaczek okazała się także jedna dorosła cyranka. Za to największą niemiłą niespodzianką są łabędzie. Z racji swojej siły i rozmiarów staramy się unikać zaganiania ich w sieci – bez trudu pokonują nasze pułapki, przewracają sieci z prętami i pomagają w ucieczce innym gatunkom.

fot. Bartosz Krąkowski

Inną grupę czasowych nielotów stanowią ptaki z rzędu żurawiowych, wśród których jest łyska. Choć gatunek ten jest dość liczny na stawach, to jednak w nasze sieci wpada stosunkowo rzadko. Pod tym względem łyska jest niezwykle sprytnym ptakiem, bardzo szybko biega po wodzie, doskonale nurkuje i zdaje się świadomie omijać nasze pułapki oraz brodzących w wodzie ludzi. Łyski, podobnie jak gęgawy, poza metalową obrączką dostają również obrożę na szyję. Oczywiście są one znacznie mniejszych rozmiarów, odpowiednio dostosowane do wielkości ptaków, i mają biały kolor.

Największą sensację – ale też wielką radość – przynosi pochwycenie ptaków najrzadszych. Do nich na pewno możemy zaliczyć perkozy, które – podobnie jak ptaki z wspomnianych wcześniej rzędów – w czasie pierzenia są nielotami. Trzeba jednak wspomnieć, że w wypadku perkozów nie ma to większego znaczenia, bo… ptaki te bardzo rzadko latają i w sytuacjach zagrożenia szybko nurkują, oddalając się od źródła niebezpieczeństwa. Na 60-hektarowym stawie w Kiszkowie, gdzie znajduje się ważne pierzowisko gęgaw, lęgowe są aż 4 gatunki perkozów. Spotykamy je od czasu pierwszych odłowów, kiedy to wraz z pierwszą gęgawą w nasze sieci trafił także dorosły perkoz zausznik.

Dla wszystkich regularnych uczestników naszych odłowów, a także okresowych wolontariuszy – wśród których ramię w ramię nurzają się w błocie myśliwi z okolicznych kół łowieckich oraz niepolujący miłośnicy natury z typowo miejskim rodowodem – tego rodzaju zdarzenia są okazją do uczestnictwa w niepowtarzalnej lekcji przyrody.

fot. Grzegorz Walicht

Zgodnie stwierdzają oni potem, że satysfakcja płynąca z zaobrączkowania przedstawiciela rzadkiego gatunku jest doświadczeniem bezcennym. Co ciekawe, z tego rodzaju lekcji w równym stopniu korzystają debiutanci, co doświadczeni ludzie błota.

Dla przykładu – wspomniany perkoz zausznik był pierwszym przedstawicielem swojego gatunku zaobrączkowanym przez Adama Loręckiego w jego wieloletniej karierze.

Innym jeszcze rzadszym gatunkiem, jaki otrzymał od nas obrączkę, był perkoz rdzawoszyi – w sumie, jak do tej pory, zaobrączkowane zostały trzy młode tego gatunku. Czekamy na kolejne…

fot. Bartosz Krąkowski
fot. Bartosz Krąkowski

Na razie nie wpadł w nasze ręce największy przedstawiciel rodziny – perkoz dwuczuby. I raczej na pewno w nasze sieci nie wpadnie najmniejszy z perkozów – perkozek. Ten niewielkich rozmiarów ptak bez problemu przeciska się bowiem przez oczka naszych sieci, których rozmiar wynosi 5 × 5 cm.

Bartosz Krąkowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pomóż nam poznawać i chronić niezwykły świat dzikich gęsi!
Czekamy na Twoją pomoc! Dla nas liczy się każdy grosz!
Przekaż nam 1% swojego podatku,
wpisując do zeznania PIT numer KRS 303057.
Pomóż nam poznawać i chronić niezwykły świat dzikich gęsi!
Czekamy na Twoją pomoc! Dla nas liczy się każdy grosz!
Wspieraj nas darowizną na rachunek:
47 1540 1157 2034 6608 0895 0001.